„Trzecia władza na rozdrożu” – relacja z seminarium z cyklu „Komentarze Politologiczne” (25.10.2017)

25 października 2017 roku w Auli im. prof. Jana Baszkiewicza w Gmachu Audytoryjnym UW, odbyło się seminarium z cyklu „Komentarze Politologiczne”, poświęcone reformie sądownictwa. Obok moderatora spotkania – dr. hab. Tomasza Słomki – wzięli w nim udział także dr hab. Ryszard Piotrowski, prof. UW dr hab. Marcin Matczak, prof. UWr dr hab. Dariusz Skrzypiński oraz dr hab. Jacek Zaleśny.

Seminarium otworzył dr Olgierd Annusewicz, pełniący obowiązki dyrektora Ośrodka Analiz Politologicznych UW, który powitał zgromadzonych uczestników i prelegentów. Następnie moderator spotkania zarysował główne zagadnienia, wokół których miała toczyć się dyskusja.

dr Olgierd Annusewicz (OAP UW)

Pierwsze z nich dotyczyło Trybunału Konstytucyjnego, będącego ofiarą procesu, który moderator nazwał „obchodzeniem” Konstytucji przez rządzących. Drugie dotyczyło reformy wymiaru sprawiedliwości i powodów, dla których stała się ona niezbędna. Trzecie zagadnienie to sprawa gwarantowanej w Konstytucji niezawisłości Krajowej Rady Sądownictwa w proponowanych koncepcjach zmian.

dr hab. Ryszard Piotrowski (WPiA UW)

Prof. Ryszard Piotrowski, nawiązując do pierwszego zagadnienia przywołał dwa modele demokracji: liberalną i totalitarną. W przekonaniu profesora – w Polsce absolutyzowana jest obecnie wola większości, negatywny zaś stosunek do Konstytucji ma swoje przyczyny w płytkim zakorzenieniu demokratycznego państwa prawnego. Prelegent, mówiąc o trudnej sytuacji Trybunału Konstytucyjnego, zarysował kilka scenariuszy na przyszłość.  Dotyczyły one przede wszystkim nowych możliwości i wyzwań dla sędziów sądów powszechnych. W sprawie wprowadzenia tzw. modelu kontroli rozproszonej” dr hab. R. Piotrowski prognozuje dwie perspektywy: krótkookresową – do najbliższych wyborów, prawdopodobną niepostępującą kontrolę rozproszoną – badania prawa pod kątem zgodności z konstytucją przez sędziów sądów powszechnych oraz długookresową, której los zależy od wprowadzenia jednego z wyżej wskazanych modelów demokracji. Ekspert podkreślał, iż przy realizacji modelu większościowego – a zarazem „antytrybunałowego” – władza sądownicza straci swoją niezależność. Będzie ona funkcjonowała pod wpływem polityków i nastąpi jednoczesne ograniczenie wolności suwerena do sprawowania zwierzchnictwa. Model liberalny pozwoliłby z kolei utrwalić podział władz w państwie, oraz zagwarantować prawa jednostce, a zarazem sprawować kontrolę konstytucyjności.

prof. Dariusz Skrzypiński (IP UWr)

Następnie głos zabrał profesor Uniwersytetu Wrocławskiego – dr hab. Dariusz Skrzypiński. Postawił on wprost tezę o przecenieniu przez elity polityczne i intelektualne w Polsce możliwości implementacji w naszym kraju zasad demokracji liberalnej. Zgodził się zarazem z przedmówcą twierdząc, że państwo uzależnione jest obecnie od sporu pomiędzy zwolennikami demokracji liberalnej, a zwolennikami tzw. demokracji większościowej. Wrocławski profesor zwrócił także uwagę na to, że choć duża liczba konstytucji państw świata zawiera przepisy o sądowej kontroli konstytucyjności, to niewiele państw ją stosuje w praktyce. Zauważalne zdaniem prelegenta jest znaczne marginalizowanie lub wykluczanie sądowej kontroli konstytucyjności – i to nie tylko w Polsce. W tym miejscu politolog powołał się również na pracę naukową innego z prelegentów seminarium – prof. Marcina Matczaka – w której analizie poddano wzorce orzeczeń sądowych w polskich sądach administracyjnych. Wyniki tych badań prowadziły do wniosku o braku gotowości wśród polskich sędziów do realnego przejęcia roli kontrolerów konstytucyjności prawa.

prof. Marcin Matczak (WPiA UW)

Kolejny z prelegentów, przywołany już prof. Marcin Matczak, nawiązując do wypowiedzi poprzednika, podkreślił, iż gotowość do stosowania zasad konstytucyjnych znacznie wzrosła po przystąpieniu Polski, jak i też innych państw, do Unii Europejskiej i „podporządkowaniu” jej prawom. Zmianie uległo samo podejście do przepisów prawa – stosowanie zasad zostało zastąpione „myśleniem zasadami” – czy to prawa wspólnotowego, czy zasad konstytucyjnych, co według eksperta istotnie zmieniło funkcjonowanie władzy sądowniczej. Prawnik w odniesieniu do bieżącej sytuacji politycznej w Polsce podkreślił, iż społeczeństwo zaczęło poddawać się nurtowi zmian, uznając zapewne, że wszelkie reformy są nieuchronne. Prof. M. Matczak przywołał także myśl Johna Harta Ely’ego, który pisał, iż sąd konstytucyjny powinien reprezentować prawa mniejszości, która nie jest aktualnie reprezentowana w parlamencie. Sąd posiada legitymację demokratyczną, mimo iż sprzeciwia się woli większości. Zdaniem prelegenta, taka ścieżka myślenia odpowiada modelowi habermasowskiemu, wedle którego nieustannie w sferze publicznej toczy się dyskusja o wspólnych wartościach i na tej postawie tworzy się instytucje państwowe. Panelista był zdania, iż polska rzeczywistość ostatnich dwóch lat zdecydowanie, niestety, zaprzecza tej idei. W przekonaniu prof. Matczaka – polska władza nie podejmując żadnej rozmowy z suwerenem i nie chcąc wypracowywać wspólnych rozwiązań, zdradza cechy osobowości autorytarnych. Prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego zauważył jednak, że część Polaków buntuje się przeciw takiemu postępowaniu i na uwagę zasługuje fakt, iż dyskusja w społeczeństwie nadal trwa, co może pociągnąć za sobą zmiany, mimo nacisków na zakończenie protestów. Prelegent w tej części swojego wystąpienia skonstatował ponadto, iż w Polsce wprowadzono instytucjonalną kontrolę nad Trybunałem Konstytucyjnym, co w oczywisty sposób nie odpowiada choćby idei trójpodziału władz.

dr hab. Jacek Zaleśny (INP UW)

Dr hab. Jacek Zaleśny ma początku swojej wypowiedzi wskazał na powstanie istotnego sporu  dotyczącego forsowanej przez władzę nadrzędności parlamentu w systemie politycznym, co jest także związane z napięciem wokół Trybunału Konstytucyjnego. Prelegent podkreślił, iż jest to organ o specyficznym składzie, do którego powinny wchodzić osoby kompetentne i mające odpowiednie kwalifikacje. W innym wypadku, w świetle wypowiedzi eksperta, Trybunał traci zdolność do działania i zostaje pozbawiony niezależności – co w ocenie dr. hab. Jacka Zaleśnego dzieje się w Polsce począwszy od grudnia 2015 roku. Proces rozszerzania władzy politycznej objął także sądownictwo, co prawnik i politolog uznał za zdarzenie ewidentnie niepożądane. Doszło do zmian w prawie i w aktach stanowienia prawa, co pociąga za sobą włączenie sądów w procesy inne niż kontrola stosowania norm prawnych. Analiza ostatnich wydarzeń wokół władzy sądowniczej pozwoliła postawić prelegentowi tezę, iż znacznie mniejszym ryzykiem obarczona jest kontrola rozproszona. Jeszcze w latach 90. XX wieku nie utożsamiano sądów z kontrolą aktów normatywnych. Dopiero na początku obecnego stulecia nastąpiła zmiana – sądy zaczęły odgrywać ważną rolę w procesach sprawowania władzy podzielonej, posiadającej mechanizmy kontroli. W przekonaniu dr. hab. Jacka Zaleśnego istotą powinna stawać się wolność jednostki i ochrona jej praw. Ekspert nie zajął jednak stanowiska w sprawie modelu kontroli, który powinien być sprawowany w przyszłości.

Od lewej: dr hab. Tomasz Słomka, dr hab. Ryszard Piotrowski, prof. Dariusz Skrzypiński, prof. Marcin Matczak, dr hab. Jacek Zaleśny

W podsumowaniu pierwszej części seminarium, moderator dostrzegł w wypowiedziach gości seminarium duży sceptycyzm w kwestii zakorzenienia zasad demokracji liberalnej w Polsce. Podkreślił również, iż wbrew wielu przekazom formułowanym przez zaangażowane politycznie media instytucja Trybunału Konstytucyjnego nie została narzucona z zewnątrz, tylko wykształcona w polskim systemie politycznym. Za najważniejszy wniosek tej części seminarium, który wynikał z wypowiedzi wszystkich prelegentów, można uznać konstatację, iż rozszerzanie kompetencji władzy politycznej na obszar sądownictwa wręcz uniemożliwia prawidłowe funkcjonowanie trzeciej władzy.

Drugą część seminarium, poświęconą projektowanej reformie wymiaru sprawiedliwości i jej przyczyn, rozpoczął dr hab. Jacek Zaleśny. Stwierdził on, iż kierunek zmian w sądownictwie może mieć charakter tylko korygujący. Trzecia władza w polskim systemie ustrojowym została zaprojektowana w sposób prawidłowy, model jest właściwie skomponowany i funkcjonujące regulacje dają zamierzony efekt, jeśli tylko są przestrzegane. W ostatnim czasie pojawiło się jednak wiele problemów. Według pracownika Instytutu Nauk Politycznych UW,  jednym z nich jest chociażby asesura sądowa –  asesorzy sądowi nie mają pełnej gwarancji niezawisłości, co utrudnia wydawanie obiektywnych i sprawiedliwych wyroków. Kolejnym mankamentem stają się, zdaniem eksperta, także delegacje sędziów do ministerstwa sprawiedliwości. Sędziowie stają się bowiem na skutek tego członkami aparatu administracyjnego – aparatu władzy wykonawczej, co uderza w niezależność sędziów od polityków. Również delegatury w ramach sądów i „awanse pionowe” zaburzają proces decyzyjny. W przekonaniu dr. hab. Jacka Zaleśnego takie praktyki powinny zostać zlikwidowane, zaś powoływanie sędziów do innego sądu powinno odbywać się odrębną ścieżką, niezależną od mechanizmów delegacyjnych. Prelegent na koniec zwrócił uwagę, iż ponad połowa procesów sądowych w Polsce dotyczy spraw bezspornych, leżących w gestii władz administracyjnych, jednak społeczeństwo mając większe zaufanie do władzy sądowniczej, to właśnie jej powierza prowadzenie tych spraw. Między innymi te kwestie, według eksperta, powinny zostać poprawione w funkcjonowaniu władzy sądowniczej.

Kolejny głos należał do prof. Marcina Matczaka. Za główny defekt polskiego sądownictwa uznał on długość przeprowadzania postępowań, co jest problemem systemowym, i w jego przekonaniu rozwiązać go może tylko władza państwowa na najwyższym szczeblu. W przekonaniu profesora powszechne stało się mianowanie do organów sądowniczych osób niekompetentnych, które zdaniem eksperta mogą być łatwo sterowane przez obecnie rządzących. Prawnik z Uniwersytetu Warszawskiego zaznaczył zarazem, że reforma jest potrzebna, ale w innych obszarach – takich jak przykładowo komputeryzacja postępowań sądowych, czy zmiana podejścia sędziów do swojej pracy. Z doświadczeń i obserwacji prelegenta wynika bowiem, iż sędziowie za bardzo skupiają się na byciu urzędnikami, zbyt mało zaś na byciu „ochroniarzami” sprawiedliwości i ładu konstytucyjnego.  W mniemaniu prof. Matczaka sędziowie powinni mieć  określone cechy osobowości i charakteru, pozwalające na pełnienie tak ważnej społecznie funkcji. Prawnik przywołał również ciekawe wyniki badań,  według których zaobserwowano ścisłą korelację między sposobem orzekania i wydawanymi wyrokami, a zajmowanymi wcześniej stanowiskami przez sędziego. I tak – byli adwokaci, broniący praw obywateli, są zdecydowanie łagodniejsi w wymierzaniu kar, natomiast byli prokuratorzy – wcześniej występujący w imieniu państwa, uciekają się do surowszych kar i wyroków. W podsumowaniu wyżej opisanego wywodu, prelegent stwierdził, że sposób kształcenia sędziów wpływa na ich stosunek do obywatela, zaś zasadniczym celem powinna być niezależność decyzji sądowniczych od innych władz w państwie.

Prof. Dariusz Skrzypiński zwrócił uwagę, iż od wielu lat istnieje problem braku zaufania w polskim społeczeństwie. Sądy posiadają poziom zaufania społecznego znacząco wyższy niż legislatywa czy egzekutywa – stąd Polacy, mimo negatywnych obecnie ocen funkcjonowania judykatywy, i tak w nich upatrują rozwiązania wątpliwych kwestii.

Profesor podkreślił, iż to na władzy demokratycznego państwa prawa ciąży obowiązek gwarancji praw politycznych obywateli i możliwość korzystania z niezależnego i niezawisłego sądownictwa. Za najpilniejszy mankament funkcjonowania w Polsce wymiaru sprawiedliwości prelegent uznał z kolei usprawnienie pomocy prawnej dla obywateli, a zarazem zwiększenie wydatków publicznych na tę sferę.

Dr hab. Ryszard Piotrowski zwrócił uwagę na pewnego rodzaju ciągłość zmian dokonywanych w wymiarze władzy sądowniczej. Jego zdaniem te z ostatniego czasu przedstawiają jednak dążenie władzy politycznej do przejęcia kontroli nad sądami, co ewidentnie wskazuje na zły kierunek reform. Tymczasem opinie społeczeństwa dotyczące władzy sądowniczej są znacznie lepsze niż te na temat innych organów państwowych. Negatywna pozostaje jednak społeczna ocena samych prawników i przyczyn tego stanu rzeczy należy w przekonaniu eksperta poszukiwać. Sam nie potrafił jednak jednoznacznie wskazać odpowiedzi na tak postawione pytanie.

W kontekście projektowanych reform wymiaru sprawiedliwości, prof. Piotrowski odwołał się do artykułu 173 Konstytucji, który wprost mówi o odrębności i niezależności sądów od innych władz. Ponadto kontrolę administracyjną powinien w przekonaniu eksperta sprawować Sąd Najwyższy, nie zaś organ rządowy – jak choćby minister sprawiedliwości.

Wiele do życzenia zdaniem prawnika z Uniwersytetu Warszawskiego pozostawia również jakość polskiego ustawodawstwa, w którym brakuje wspólnej koncepcji i jednolitości. W nawiązaniu do wypowiedzi jednego z pozostałych gości seminarium – za niedopuszczalne prelegent uznał obsadzanie urzędów administracyjnych przez sędziów, delegowanie ich do kancelarii prezydenta czy ministerstw. Profesor Piotrowski zabiegał natomiast o swoistą rezygnację z „kultu statystyki” w polskim sądownictwie – to nie ilość wydanych wyroków, lecz ich jakość powinna być najważniejszą wartością. W opinii panelisty także kształcenie sędziów powinno zostać udoskonalone – zamiast wymagania znajomości prawa na pamięć należałoby położyć akcent na naukę właściwych postaw i budowanie odpowiedniej kultury prawnej. Ekspert zwrócił także uwagę na konieczność usprawnienia kontaktu władz z mediami, z organizacjami pozarządowymi i szeroko pojętym społeczeństwem obywatelskim.

Ostatnią część seminarium stanowiły tradycyjnie pytania do prelegentów od zgromadzonej publiczności. Wśród licznych wystąpień warto szczególnie przypomnieć głos sędziego Jarosława Gwizdaka z Katowic, który wskazał na wiele wad polskiego sądownictwa (od samego procesu kształcenia jego kadr poczynając), jak i niskiej świadomości prawnej Polaków.

Ważny głos w dyskusji należał także do mecenasa Mirosława Woronieckiego, który przyczyn negatywnych nastrojów wobec sądów w Polsce upatrywał w presji czasowej i formalizmie prawnym polskich sędziów, co paradoksalnie często nie sprzyja wydawaniu sprawiedliwych wyroków.

Seminarium zakończył dr hab. Tomasz Słomka, dziękując, zarówno prelegentom, jak i zgromadzonym uczestnikom za udział w spotkaniu, oraz zapraszając do uczestnictwa w kolejnych seminariach z cyklu „Komentarze Politologiczne”.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Możliwość komentowania jest wyłączona.